Luty 2021

Fotografia przyjaciółek z Błonia

W związku z rozpoczynającą się w Muzeum zbiórką starych fotografii z dziejów ziemi błońskiej prezentujemy zdjęcie z naszej kolekcji. Fotografię przekazała nam pani Barbara Matusiak. Uwieczniono na niej cztery młode, uśmiechnięte dziewczęta. Według relacji pani Barbary druga z lewej, spoglądająca na przyjaciółki, to pani Władysława Karwize, z domu Matysiak, córka Jadwigi Matysiak. Jej brat Zygmunt to ojciec Zdzisława Matusiaka, czyli męża pani Barbary. Rozbieżności w nazwisku Matysiak/Matusiak wyniknęły z pomyłki kościelnego dokonującego wpisu do księgi metrykalnej – przypadłość częsta w dawniejszych czasach.
Pani Barbara wskazała jeszcze jedną osobę, a mianowicie pierwsza z prawej to pani Ania, zwana „Niusią”, Kalbarczyk, siostra pana Mariana Łukasika, znanego błońskiego fotografa. Pozostałe dwie panie z fotografii pozostają nieznane. W ich identyfikacji mamy nadzieję, że pomoże upowszechnienie fotografii i akcja Muzeum Tajemnice starych fotografii do odkrycia.
Fotografię wykonano przed 1945 rokiem a najpewniej jeszcze przed II wojną światową. Wczesną wiosną lub zaawansowaną jesienią, biorąc pod uwagę ubiór bohaterek ale też wygląd drzew pozbawionych liści. Wskazaniem do datowania fotografii jest widoczny po prawej stronie dom z dachem spadzistym. Był to dom na rogu dzisiejszej ulicy 11 Listopada, w którym obecnie mieści się punkt jednej z sieci telekomunikacyjnych. Dom ze zdjęcia z niewyjaśnionych przyczyn został zbombardowany przez samolot radziecki, na początku 1945 roku[1]. Obecny budynek powstał już po zakończeniu wojny.
W doprecyzowaniu czasu powstania zdjęcia, czyli że wykonano je przed II wojną światową, przesłanką jest widoczny tuż za przyjaciółkami mężczyzna ubrany szykownie w palto, z białym szalem wokół szyi i wysokim cylindrem. Ubiór wskazujący bardziej na lata dwudzieste lub trzydzieste XX wieku.
 Budynek po drugiej stronie drogi to nieistniejący od lat pięćdziesiątych XX wieku dawny skład i rozlewnia nafty, pana Jana Winnickiego. W tle fotografii widoczna jest wieża remizy straży ogniowej, kościół pod wezwaniem Świętej Trójcy i dzwonnica. Tuż za dzwonnicą rysuje się narożnik kamienicy, która stała po drugiej stronie dzisiejszej ulicy Grodziskiej, naprzeciwko kościoła. Według dawnych map można domniemać, że w 1914 roku kamienicy jeszcze nie było. Do 1933 roku ją wybudowano, a w 1958 roku nie ma jej już na planach[2].
Rzeczą przyziemną jest określenie stanu nawierzchni dawnej ulicy Senatorskiej w Błoniu (obecna Jana Pawła II), który pozostanie tylko zasygnalizowany i poddany pod ocenę czytelników.
Na podstawie zaprezentowanego opisu można wysnuć wnioski jak wiele informacji są w stanie dostarczyć fotografie. Oczywiście nie wyłącznie same w sobie ale z pomocą wiedzy pochodzącej z analizy innych źródeł i opowieści darczyńców. Jednak czy sam zaprezentowany opis widoku dzisiejszej ulicy Jana Pawła II byłby zadowalający bez możliwości ujrzenia go na fotografii?
[1] Oziemski J., Urodziłem się w Błoniu, Błonie 2018, s. 47.
[2] Solarz M. W., Błonie na dawnych mapach, Błonie 2018, s. 96-120.
Styczeń 2021

Patena księcia Konrada Mazowieckiego

Wśród zbiorów Muzeum Ziemi Błońskiej jednym z cenniejszych zabytków są kopie kielicha i pateny z XIII wieku. Cenne przedmioty zostały ufundowane według tradycji przez Konrada Mazowieckiego katedrze płockiej, jako dar ekspiacyjny za zamordowanie księdza scholastyka Jana Czapli w 1238 lub 1239 roku[1].
Kopie kielicha i pateny można podziwiać na ekspozycji Muzeum Ziemi Błońskiej, ponieważ są związane bezpośrednio z księciem Konradem I – protoplastą mazowieckiej linii Piastów. W zgodnej opinii historyków i archeologów był on fundatorem grodu błońskiego i kościoła pod wezwaniem Świętej Trójcy.
Kielich i patena są wyjątkowym świadectwem sztuki romańskiej na ziemiach polskich. Ponadto stanowią ważne źródło historyczne: ikonograficzne i pisane, ponieważ na ich powierzchniach wygrawerowano postacie oraz imiona rodziny książęcej – Konrada Mazowieckiego, jego żony i dzieci.
Patena jako źródło ikonograficzne
Powierzchnie obu zabytków zdobione są grawerunkami wyobrażającymi postacie biblijne. Wyłącznie na patenie umieszczono wizerunki rodziny książęcej. W jej środkowej części widnieje postać Jezusa Chrystusa Pantokratora, czyli wizerunek Zbawiciela władcy i sędziego Wszechświata. Nad Jego głową unosi się Anioł. Po bokach Mesjasza zwróceni ku Jego obliczu klęczą: książę Konrad Mazowiecki (z punktu widzenia oglądającego po prawej stronie Chrystusa), jego żona księżna Agafia (na tej samej wysokości co książę lecz po lewej stronie Chrystusa), poniżej ich synowie (odpowiednio według kolejności umieszczenia rodziców): Siemowit i Kazimierz.
Księżna Agafia ukazana jest w długiej, okazałej sukni, biorąc pod uwagę liczne fałdy materiału, z nałęczką na głowie przewiązaną pod brodą. Książę Konrad i jego synowie przyodziani są w długie płaszcze, również okazałe, wszystkie u góry zakończony kapturami. Spod płaszczy widoczne są rękawy koszul a każdy z nich na końcu ozdobiony jest krajką, czyli ozdobnym pasmem materiału obszywanym na brzegach tkanin w celu ich wzmocnienia i przyozdobienia. Konrad Mazowiecki na głowie ma nakrycie głowy w postaci czapki lub być może zawoju. Dziwi brak wyraźnej oznaki władzy książęcej w postaci diademu na głowach księcia i księżnej[2]. Być może chodziło o zachowanie pokutnej formy przedstawienia postaci bez obnoszenia się doczesnymi oznakami władzy, w odniesieniu do jedynego króla królów, którym był Jezus Chrystus. Tym bardziej że nogi książęce zdają się być bose.
Książęca para Konrad i Agafia wznoszą kielichy trzymane w rękach, ich synowie mają uniesione ręce w geście błagalnym lub modlitewnym. Młodzi książęta pozbawieni są nakryć głowy. U Kazimierza zwracają uwagę bujne loki – być może „spadek” po stryju Bolesławie Kędzierzawym. Siemowit zdaje się mieć również tendencję do włosów kręconych ale łagodniej, przybierających bardziej formę fal niż loków. Obaj mężczyźni ale także i zapewne ich ojciec, sądząc po braku włosów poniżej wspomnianego nakrycia głowy, nosili fryzury charakteryzujące się bujnymi czuprynami i wygolonymi pasmami ponad uszami[3].
Sądząc po rysach twarzy książę Kazimierz wykazuje podobieństwo do ojca, natomiast Siemowit jest podobny do matki, a ich twarze są bardziej surowe, kanciaste i o wydatnych nosach. Na co warto zwrócić uwagę, to brak zarostu u wszystkich trzech mężczyzn. Być może jest to odzwierciedlenie ówczesnej mody, a zarost był zarezerwowany w sztuce tego okresu dla postaci biblijnych, jako rozdzielenie strefy sacrum od profanum. Biorąc pod uwagę pokutny charakter zabytku nie można wykluczyć, że gładkie oblicza są wyrazem skruchy i pokory.
Patena jako źródło pisane
Przy każdej z postaci wygrawerowano ich imiona: Oafia, dux Conradus, Hazimirus, Semovitus. Na kielichu umieszczono imiona rodziny książęcej bez odwzorowania ich wizerunków, ale co ciekawe, postacią wspólną obu przedmiotów jest wyłącznie książę Konrad Mazowiecki. Pozostałe postacie widniejące na patenie nie powtarzają się na kielichu. Według jednej z hipotez badawczych, kielich i patena powstały już po śmierci Konrada oraz jego najstarszego syna Bolesława, a zatem po 1248 roku. Na powierzchni pateny wygrawerowano zatem wizerunki żyjących synów i wdowy po księciu[4].
 

[1] R. Knapiński, Rewindykowany kielich z pateną ufundowany dla katedry płockiej w 1238 r. przez księcia Konrada Mazowieckiego, „Studia Płockie” 10, 1982: 244; K. Jasiński, Kielich płocki z pateną – dar księcia mazowieckiego Konrada I, [w:] R. Michałowski (red.), Człowiek w społeczeństwie średniowiecznym, Warszawa 1997: 284-285.

[2] Ksiądz Ryszard Knapiński w owych nakryciach głowy dopatrywał się diademów, więc z taką interpretacją też należy się liczyć, jednak na podstawie dokładnego oglądu wizerunków na patenie i porównaniu z innymi źródłami ikonograficznymi ukazującymi ówcześnie panującą modę i elementy ubioru należy mimo wszystko wykluczyć, że są to diademy. R. Knapiński, Rewindykowany kielich z pateną ufundowany dla katedry płockiej w 1238 r. przez księcia Konrada Mazowieckiego, „Studia Płockie” 10, 1982: 243-247.

[3] Jest to kolejny aspekt znaczenia zabytku jako źródła ikonograficznego, na podstawie którego można mieć wyobrażenie o ówcześnie panującej modzie ubioru i wyglądu.

[4] K. Jasiński, Kielich płocki z pateną – dar księcia mazowieckiego Konrada I, [w:] R. Michałowski (red.), Człowiek w społeczeństwie średniowiecznym, Warszawa 1997: 286-287. Autor hipotezy o powstaniu kielicha i pateny po 1248 roku nie wyklucza, że samo ufundowanie jej mogło nastąpić jeszcze za życia Konrada Mazowieckiego, może nawet krótko po zabójstwie Jana Czapli.

Grudzień 2020

     Nadanie przywileju lokacyjnego dla Błonia miało miejsce 12 lipca 1380 roku. Fakt ten był prawnym uregulowaniem wielu czynników osadniczych, które miały miejsce w XIV wieku. Z tego okresu ciekawymi zabytkami są odkryte przez Katarzynę Meyzę w trakcie prac archeologicznych na obszarze miasta lokacyjnego, w miejscu dawnej posesji zwanej „Złotym Rogiem”, dwa gliniane pucharki.
     Wykonano je z glin żelazistych, z użyciem bardzo nielicznej domieszki schudzającej w postaci drobnych ziaren piasku. Uformowane zostały na kole szybkoobrotowym techniką toczenia. Wypalone w tak zwanej atmosferze redukcyjnej, czyli w końcowym etapie bez dostępu powietrza, uzyskały stalowo-szarą barwę powierzchni. Ozdobione ornamentem „kryształowym” na nóżce i ukośnymi żłobieniami na dolnej części brzuśca oraz kryzami oddzielającymi żłobienia. Na egzemplarzu odtworzonym niemal w całości trzy kryzy są też w górnej części brzuśca, tuż pod szyjką. Ornament ryty wykonano w mokrej jeszcze glinie, podobnie jak polerowanie powierzchni, dzięki któremu po wypale oba przedmioty uzyskały połyskliwą powierzchnię.
     Podobne pucharki, do tych  eksponowanych na wystawie  stałej Muzeum Ziemi Błońskiej, znaleziono na Dziedzińcu Wielkim  Zamku Królewskiego w Warszawie oraz w fosie oddzielającej warszawską rezydencję od miasta. Datowane są na koniec XIV wieku.